...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***

Nowinki krzyżykowe

środa, 14 sierpnia 2013

Papierki poszły trochę w odstawkę, za to do łask wrócił haft. Po troszeczku, po troszeczku i wszystkie krzyżyki w magnoliach postawione! Teraz jeszcze tylko, a może aż - pozostają backstitche. I nie będzie to łatwe zadanie.

Ale póki co - cieszę się wyglądem moich kwiatuszków:)

Miłego popołudnia:) Ja zmykam upiec ciacho:)

środa, 29 maja 2013

Wracam:)

Tak jak przewidywałam od dłuższego czasu - bo były już ku temu przesłanki - mój laptop ostatecznie odmówił współpracy. Trochę to trwało, ale mam już nowy sprzęcik:)

Na dodatek karta pamięci od aparatu również zaprzestała działania, w związku z czym straciliśmy dostęp do wielu zdjęć, w tym także zdjęć moich prac, które "poszły" w świat. Większość fotek udało się odzyskać, ale niestety nie wszystkie.

Zaległe prace zaprezentuję w następnych wpisach, teraz zajmę się najnowszymi, a dokładnie kolejną odsłoną magnolii.

W marcu było tak:

Przyznaję, że odłożyłam tę robótkę nieco na bok, ale w ostatnim czasie mocno się starałam, aby to nadrobić.

Teraz jeden cały kwiat jest już gotowy:)

Udanego wieczoru:)

niedziela, 17 marca 2013

Jakiś czas temu zakupiłam, a właściwie odkupiłam od pewnej osoby zestaw do wyszywania z z kanwą z podmalowanym tłem. Obrazek ogromnie mi się podobał i nie mogłam się wręcz doczekać, kiedy postawię na nim pierwsze krzyżyki.

Niemal w tym samym czasie Justyna-Maleństwo zamieściła wpis, w którym prezentowała efekty swojej pracy na takiej kanwie - nawet tej samej firmy - w tym także jej blaski i cienie. Przyznam, że jej słowa zrodziły we mnie pewne obawy, ale mimo tego zabrałam się ochoczo do igły i mulinek:)

Początki były straszne. Najpierw miałam problem - od czego zacząć - bo krzyżyki na kanwie nijak się miały do tych na wzorze. W końcu znalazłam według mnie odpowiednie miejsce i zaczęłam robótkę. I znów kłopot - kanwa była bardzo sztywna, a że jest dość duża - to zupełnie nie wiedziałam, jak mam ją trzymać, aby dało się wyszywać i było w miarę wygodnie. A może już trochę się odzwyczaiłam? Z tym jednak też sobie poradziłam i po początkowym żółwim tempie zaczęło iść mi coraz lepiej. Zauważyłam też, że od dawna moje krzyżyki nie były takie równe;P  A im więcej krzyżyków przybywa- tym bardziej mi się podoba:)

Z racji tego, że coś niecoś już widać to mogę tu zaprezentować:)

Miłej niedzieli:)

PS. Kolory mogą być trochę przekłamane, niestety mój laptop znów odmówił posłuszeństwa, a na komputerze męża są nieco inne ustawienia monitora...

czwartek, 21 lutego 2013

Melduję, że herbaciany obrazek jest już gotowy i czeka na oprawienie - chciałabym pokazać go już w pełnej krasie. A tymczasem prezentuję mini-hafcik, jaki popełniłam w ostatnich dniach:) Bardzo sympatyczna pszczółka i równie sympatyczna lawenda:)

Szybko, łatwo i przyjemnie:) No - może pomijając fakt, że sfotografowanie fioletowego koloru to nie lada wyzwanie... Mimo usilnych starań i tak nie wyszło do końca tak, jak być powinno:/

Teraz trzeba się zmobilizować i wyciągnąć maszynę do szycia;) aby wykorzystać hafcik do zamierzonego celu:)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Tytuł wieloznaczny;)

Mam oczywiście na myśli moją wyszywaną herbatkę. Koniec w zamyśle miał być już dawno, bo obrazek miał  być prezentem gwiazdkowym dla bliskiej mi osoby, ale jak to w życiu bywa - zbyt dużo spraw mi się nawarstwiło i wyszywanie zeszło na dalszy plan.

Jakiś czas temu, mobilizowana podglądaniem w internecie pięknych prac, poczyniłam pewne postanowienie. Otóż każdego dnia staram się wygospodarować choćby kilka minut na krzyżykowanie. Raz jest to mniej, raz więcej, ale przyznam, że póki co udaje mi się to i od razu widać postęp w pracy - herbatka niebawem będzie gotowa:)

I mam również nadzieję, że moja mobilizacja nie przeminie i więcej będzie się tutaj pojawiać wpisów hafcikowych, bo trochę je zaniedbałam, a w zanadrzu czeka tyyyyyllleee pięknych wzorków do wykorzystania...

A wracając do herbatki - bardzo mi się ten hafcik podoba:)



piątek, 26 października 2012

Właśnie tak. Oto ostatni, czwarty obrazek z niebieskiej serii. Teraz trzeba nadać projektowi ostateczną formę, ale do tego ja mam dwie lewe ręce i liczę na pomoc mamy:) Mam nadzieję, że do Świąt się wyrobię;P



Udanego popołudnia!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17