...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
czwartek, 13 października 2011

We wtorek na Scrapujących Polkach pojawiło się wyzwanie kartkowe inspirowane fotografiami. Mimo, że zdjęcia piękne to wyzwanie dla mnie okazało się wcale nie takie proste. Na dodatek w galerii pojawiały się coraz to piękniejsze prace.

Kartka robiła się trzy dni - pierwszego docięłam tylko bazę i nie byłam w stanie nic więcej zrobić, wczoraj coś tam próbowałam sklecić, ale pomysł ostateczny pojawił się dopiero na chwilę przed snem, a dziś usiadłam i zrobiłam:) i jestem całkiem zadowolona.

Oto inspiracja fotograficzna:

I moja praca:

A na deser - coś słodkiego:) ciasteczka cytrynowe - przepis znajdziecie u Magdy. Naprawdę są pyszne - delikatne, wspaniale kruche, ani trochę nie są twarde. Ja ze swojej strony radzę dodać trochę soku z cytryny i uważać, aby nie rozwałkować ciasteczek zbyt cienko. Smacznego!

***

W Lemonade zapowiedź dwóch nowych kolekcji papierów wraz z dodatkami i nowe stempelki - i z tej okazji candy:

piątek, 07 października 2011

Wczoraj miałam pracowity dzień - spędziłam go głównie w kuchni piekąc imieninowe ciacha dla Męża. W międzyczasie jednak udało mi się też zmajstrować dla niego karteczkę.

Obrazek znalazłam w internecie - od razu skradł moje serce. Dla niewtajemniczonych - temat krówek jest mojemu Mężowi bliski z racji wykonywanej pracy, więc byłam pewna, że jemu też obrazek przypadnie do gustu:)

Kartka prosta, ciężko zrobić coś męskiego jak krówka ma różową kieckę;) ale udało się:)

Niespodzianka się udała - zamierzony efekt został osiągnięty:) Mąż podziwiał krówkę, a jego mina jak zobaczył karteczkę - bezcenna:) i ten szeroki szczery uśmiech przez cały wieczór:)

A dziś rano ze zdziwieniem i niejakim zaskoczeniem uświadomiliśmy sobie - że właśnie mija 10 lat, od kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz. Rany - tyle czasu, tyle chwil razem spędzonych i lepszych i gorszych. I nawet nie wiadomo, kiedy to minęło...

PS. A ciacha pyszne:)

środa, 05 października 2011

...wczoraj:) A zaczeło się wszystko od tego, że ogarnęło mnie bezwenie. Magda pośpieszyła na ratunek i zaproponowała ciastka czekoladowe (przepis tutaj)  i mapkę Mojo Monday #209. Ciastka oczywiście upiekłam, jak najbardziej;) ale na mapkę gapiłam się 2 dni jak sroka w gnat.

Aż w końcu stała się jasność w mej głowie;) bo wygrzebałam z czeluści pudełka tekturową bombkę, a potem jeszcze uświadomiłam sobie, że w pudełku rozsypał się brokat - wszystko się świeciło;) ale jakoś to opanowałam- brokat udało mi się zgarnąć do woreczka, a przy okazji trochę wykorzystać.

Kartka początkowo wyglądała inaczej - była zgodna z układem mapki tzn. w poziomie, ale jak to ja - w końcu stwierdziłam, że mi się nie podoba - małe kombinatorstwo i mapka została odwrócona.

Oto mapka:

I moja - świąteczna interpretacja - z użyciem papierów z Galerii Papieru:

Tekturowa bombka mieni się świątecznym blaskiem dzięki brokatowi zatopionemu w glossy accent:

***

The Scrap Cake rozdaje przepiękną kolekcję świątecznych papierów