...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
piątek, 27 lipca 2012

Ramka. Zwykła ramka na zdjęcie. W zwykłym sklepie z rodzaju "Wszystko po....zł". Kręciłam się wokół tej ramki, kręciłam - bo wiedziałam, że w końcu ją kupię i przerobię. Po mojemu. I będzie prezent dla bliskiej osoby.

No i w końcu kupiłam. Zliftingowałam i od razu nabrała świeższego wyglądu. Podarowałam - mam nadzieję, że upominek udany:) 

Pracę zgłosiłam do konkursu na pracę z ramką, organizowanego przez Galerię Papieru na Forum Scrappassion.

Tak wyglądała bidulka zanim ją poddałam torturom:

I po moich zmianach: 

Trochę przestrzennie, trochę wycinanek, trochę stemplowania, trochę nabłyszczania:

Agateriowe różyczki i listki  zostały nastemplowane, wycięte i polakierowane Glossy Accent.

Nieskromnie przyznam, że zadowolona jestem z efektu - chyba i sobie zmajstruję coś podobnego:)

Miłej nocy!

czwartek, 26 lipca 2012

Znów spóźniony. Nawet nie wiem kiedy ten miesiąc minął. Któregoś dnia przeglądam wpisy w czytniku : tu słoik, tam słoik - myślę - co? To już? Kolejna odsłona? Tak szybko? A mi w słoiczku nic prawie nie przybyło. Jakoś się jednak zmobilizowałam do sfotografowania zawartości:

Jutro tutaj wrócę ze scrapowym wytworem.

Dobrej nocy!

poniedziałek, 16 lipca 2012

Krzyżykuję mało, scrapuję też nie za wiele. Nawet jeśli w końcu się wysilę, żeby wyciągnąć ten cały scrapowy majdan z szafki i przemieścić go na stół i czasem na podłogę, to w tym momencie kończy się moja wena twórcza i jakoś nic nie potrafię stworzyć.

Bywa jednak, że elementy niejako same podchodzą pod ręce i układają się w niekiepską nawet całość. Tak było i tym razem. Pliczek samoprzylepnych karteczek dawno temu zakupiłam i tak błąkał się w pudle, aż w końcu raczyłam sobie o nim przypomnieć i wykorzystać do zamierzonego celu.

I tak powstał notesik - który pierwotnie miał służyć sporządzaniu listy zakupów - okazało się jednak, że został notesikiem od wszystkiego - od ważnych dat, spraw do załatwienia, numerów telefonu, adresów. Płaski, bez wypukłych ozdób, wygodny. Malutki, poręczny, zawsze w mojej torbie, zawsze pod ręką.

Front:

Wnętrze: 

Tył:

Jeszcze mam coś scrapowego w zanadrzu ale to innym razem. Teraz zmykam do łóżka, bo zasypiam na siedząco...

Tak, tak, dla mnie zabawa powoli dobiega końca. To przedostatni obrazek, jaki wyszywam, został już tylko jeden.

Tym razem wyszywałam konika morskiego na kanwie Aggaw - trochę długo mi się z nim zeszło, mimo że przyjemnie się go haftowało. Przyznam jednak, że się pomyliłam w jednym miejscu i trochę musiałam spruć. 

Hihih według mnie wygląda trochę "demonicznie" - zwłaszcza to oko;)

A tak prezentuje się cała kanwa Aggaw: 

Myślę, że jeszcze dziś poleci w daleki świat:)