...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
środa, 23 czerwca 2010

Wczoraj wykorzystałam moje nowe zabawki przy tworzeniu prac na kolejne wyzwania Scrapujących Polek.

Pierwszą pracą jest ATC - zadany temat to "Konik na biegunach". I moja interpretacja:

Zastosowałam tutaj ćwieki zakupione na stoisku scrap.com.pl.

Druga praca powstała na wyzwanie mixedmediowe. Według wytycznych praca miała nie przekraczać 10 cm, zawierać w sobie tusz, brokat, stemple, element plastkiowy i element wykonany własnoręcznie. Najpierw myślałam, że nie uda mi się nic zrobić na to wyzwanie, a potem tyle pomysłów nagle wpadło mi do głowy, że nie wiedziałam który wybrać;) Stanęło na pudełeczku:) Ja włożyłam do niego kwiatki, ale może być również upominkowe:)

To trochę altered alt bo pudełko jest po kremie, ale sama dorobiłam wieczko:)
Co do wytycznych to : rozmiarowo jest 6x5 cm, własnoręcznie wykonałam różyczkę (dla zainteresowanych - według kursu Sasilli - KLIK), którą posypałam brokatem, stempelki : kwiatowy na wieczku i listki. Plastikowa jest folia na której nastemplowane są listki. Brzegi tuszowane.
I więcej ujęć:


Użyte materiały

  • papier z kolekcji My Mind's Eye - Wild Aspargus
  • ćwieki scrap.com.pl
  • tusze Latarnii Morskiej :  limonka, brąz i fuksja
  • perełki w płynie Liquid Pearls Baby Blue i Gold Pearl
  • stempelki z Polpompu

****

Pochwalę się jeszcze, że wczoraj miałam ostatnią wizytę u stomatologa:D Wszystko z moimi ząbkami jest już w najlepszym porządku! Ależ się cieszę:)

A teraz zmykam opracowywać moje badania do pracy mgr, bo muszę ją oddać we wtorek. Trzymajcie kciuki, bo może uda mi się obronić jeszcze w lipcu!

Dzisiaj ostatnia część wpisów zlotowych - upominki jakie trafiły do mnie dzięki wymiankom - pudełkowej i notesowej.

Notesik, który wylosowałam przygotowała matkawariatka - dziękuję:) Jest śliczny!

Z kolei pudełeczko, które wylosowałam, zostało przygotowane przez Cynkę - i dla niej wielki buziak:* Zresztą podziękowania już otrzymała:)

I zawartość, na widok której niemal oniemiałam, a Cynka domagała się natychmiastowego zwerbalizowania wrażeń;)

I karteczka z cudnymi kwiatami:) Podejrzewam że napewno przynajmniej jeden wyląduje jako broszka:)

Oprócz tych prezencików dzięki uprzejmości i dobroci Gosi S. otrzymałam dwie maty do cięcia papieru:) Gosiu, bardzo bardzo Ci za nie dziękuję!

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Dziś zaprezentuję moje prace, wykonane na zlot - część z nich to prace konkursowe, część wymiankowe. Chociaż nie udało mi się wygrać, czemu w sumie się nie dziwię, ponieważ prace konkursowe były na baaardzo wysokim poziomie, do jakiego mi jeszcze daleko, to cieszę się że je zrobiłam i mogłam zaprzentować, bo do odważnych świat należy i trzeba próbować swoich sił:)

Pierwsza praca to identyfikator:

Druga praca to notesik - przepiśnik. Notesiki - oprócz tego, że były kokursowe, były też wymiankowe - niestety nie wiem, kto wylosował mój i czy się spodobał...

Kolejna  praca to scrap 30x30, wykonany na temat "Scrappassion". Może nie jest idealny, ale przyznam, że jestem z niego dumna:)

Następna praca to pudełko na wymiankę - a w pudełku przydasie, kwiatek organzowy i notesik. Pudełeczko wylosowała Gosia, którą miałam przyjemność poznać osobiście:) Pudełeczko i zawartość się spodobała, co niezwykle mnie cieszy:)

(Zdjęcia zapożyczone od Gosi, mam nadzieję, że się nie obrazi, ale ja zapomniałam pudełeczka sfotografować)

I jeszcze na koniec notesik w całej okazałości:

Jest jeszcze jedna praca, której na razie nie mogę pokazać, ponieważ oprócz tego że konkursowa, to przeznaczona dla pewnej bardzo sympatycznej osóbki a nie chciałabym zepsuć niespodzianki;)

Jutro pokażę to, co ja wylosowałam i otrzymałam:)

Mam nadzieję że Was nie zanudziłam;)

niedziela, 20 czerwca 2010

Wczorajszy dzień był pełen wrażeń:) Zlot, na który tak dłuugo czekałam:)

Było fantastycznie, ogromne brawa należą się "czarnym fartuszkom". Tłum ludzi, mnóstwo stoisk przydasiowych do obejrzenia i zmacania - ach, jak cudownie było wziąć do ręki papiery, pozachwycać się różnymi drobiazgami, wydać mnóstwo uzbieranej kasy (a chciałoby się jeszcze więcej...) poznać cudowne osoby i pooglądać wspaniałe prace... Ale o pracach jutro, a dziś...

Dziś zakupy. Pochwalę się, a co;) Następnym razem zrobię chyba wcześniejsze zamówienia w sklepach a odbiorę na zlocie, bo nie było wszystkiego co chciałam, choć i tak było przebogato:)

Oto moje łupy:)

Nacieszyłam oczy i duszę. Cieszę się, że mogłam tam być i już nie mogę się doczekać kolejnego zlotu:)

PS. Obszerniejszą relację ze zdjęciami można zobaczyć na blogu Costy:)

czwartek, 17 czerwca 2010

No cóż...zanudzę Was scrapowo. Nic na to nie poradzę chwilowo, bo hafciki dopiero się wyszywają.

Dziś zaprezentuję oczywiście prace wyzwaniowe. Pierwszą jest ATC - Szycie i krawiectwo:

Drugą natomiast - praca na wyzwanie mixedmediowe - o temacie DOM. Temat szczególnie mi bliski. Chyba każdy marzy o własnym domu, ja nie jestem wyjątkiem - chciałabym mieć własny, mały ale funkcjonalny domek z ogródkiem i grządkami na warzywa, w którym szczęśliwie będziemy mieszkać z naszymi dziećmi i psem.

Do tej pory były to tylko marzenia - ale ostatnio pojawiła się szansa, że się zrealizują! Nie teraz oczywiście, ale za 4 - 5 lat...:D

A mój mixedmediowy dom - to głównie My, bo o atmosferze domu stanowią ludzie, którzy go tworzą...

****

U mnie troszkę zmian się szykuje, ale jak najbardziej pozytywnych:) Jest to skutkiem tego, że... Znalazłam PRACĘ!

Byłam na 4 rozmowach kwalifikacyjnych w przedszkolach i z 3 dostałam pozytywną odpowiedź:) z czwartego mieli zadzwonić w przyszłym tygodniu. Ja jednak już wybrałam, moim zdaniem najlepszą propozycję i pracę rozpocznę 23 sierpnia. Zadowolona jestem bardzo, bo to chyba to, czego szukałam:)

piątek, 11 czerwca 2010

Wspominałam ostatnio, że poczyniłam kolejny scrap, tym razem na wyzwanie mixedmediowe. Temat wyzwania - kobiecość.

Oto moja nieco przewrotna interpretacja tematu. Pierwotny pomysł był inny ale ostatecznie postanowiłam skupić się na słowie, które jak żadne inne odkąd tylko pamiętam było i pozostaje dla mnie synonimem kobiecości,a tym słowem jest BRZUCH.

Być może niektórym wyda się to śmieszne, zatem kilka słów wyjaśnienia:)

Otóż mi kobiecość kojarzy się z ciepłem, a mój brzuch jest najcieplejszym miejscem na moim ciele. Mój Mąż zawsze mi mówi : "Jak Ty to robisz? Stopy i dłonie masz zimne, a brzuch zawsze cieplutki". No właśnie;) dla mnie to właśnie w brzuchu kobiety umiejscowione jest centrum kobiecości. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt że to właśnie w brzuchu rozwija się nowe życie.

No to Was zanudziłam moimi wywodami to pokażę jeszcze trochę zdjęć:)


 
1 , 2