...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
środa, 31 marca 2010

Ostatni wpis był tydzień temu... Czas stanowczo za szybko mi umyka.

Miałam nadzieję, że uda mi się dokończyć ATC na wymianę u Ani, ale do tego potrzebowałam wydrukować obrazki. I tu objawiła się złośliwość rzeczy martwych - padła nam drukarka:/ W związku z tym prawdopodobnie zaprezentuję i wyślę moje karteczki dopiero w przyszłym tygodniu.

Wracając do tematu wpisu...

Jakiś czas temu zaproponowałam Justynce, która również wyszywa obrazki kalendarzowe, wspólne ich prezentowanie. Wstępnie umówiłyśmy się, że hafciki będą pojawiać się na naszych blogach w ostatnim dniu miesiąca. W tym miesiącu Justynka raczej nie zdążyła z wyszyciem obrazka, ale może w kwietniu się uda:)

Ja tymczasem zaprezentuję mojego kotka. Jest to co prawda dopiero trzeci obrazek z kolekcji, ale z dotychczasowych moim zdaniem najbardziej urodziwy:) i najbardziej wnerwiający;) Te króciutkie backstiche i supełki dały mi w kość, ale warto było:) Pociągowy - bo znakomita jego większość powstała w pociągu podczas dojazdów i powrotów z uczelni.

Oto i on:

Zbliżenia na kwiatuszki i supełki :

Wracam do świątecznych porządków:)

środa, 24 marca 2010

Ależ dziś piękna pogoda!! Cieplutko, słońce świeci, od razu przyjemniej się rano wstaje i jakoś tak chęci więcej, żeby zrobić cokolwiek. W drodze na praktyki wystawiałam twarz do słońca - tak wytęsknionego i wyczekanego:) Szłam powoli, rozkoszując się tym ciepłem, świergotaniem ptaków na drzewach... Pięknie po prostu:)

U mnie też wiosna. Wczoraj się nareszcie zebrałam i zrobiłam pierwszą część ATC na wymianę u Anek-73. To moja pierwsza taka zabawa i pierwsze zetknięcie z małą formą, ale muszę przyznać, że bardzo przyjemne:) i wciągające.

ATC "Wiosna, ach to Ty" prezentują się tak :

Zaczęłam również temat jajeczny, który jużw połowie jest gotowy i mam nadzieję dziś go ukończyć. Pozostaje jeszcze temat kobiecy, myślę że w poniedziałek lub wtorek uda mi się już wysłać karteczki do Ani.

****

A dziś przyszła do mnie przesyłeczka od Ani właśnie - z gazetką i drobiazgami, za które ślicznie dziekuję:)

****

Poza tym robótkowo - obrazek marcowy dalej rozkwita w czasie podróży pociągowych, a oprócz tego zaczęłam ostatnio wyszywać linę na moim obrazku w zabawie RR u Beatki.

****

Dzięki za słowa otuchy w kwestii mojego "nieudanego" sernika, który wcale taki nieudany nie jest i właściwie to został mi tylko mały kawałek do wieczornej herbatki:) Pożarłam całego - istna rozpusta;)

niedziela, 21 marca 2010

Żeby nie było, że zawsze wszystko mi się udaje...

Wpis kulinarny, miał być wprawdzie muffinkowy, ale te się tak szybko zjadły, że zdjęcia nie ma. Zgapiłam się i zamiast zrobić od razu po upieczeniu to odłożyłam na później i tym sposobem - zdjęcia brak. Ale nic to, bo muffinki jeszcze dziś zostaną upieczone, więc wpis napewno się pojawi.

A wczoraj piekłam sernik. Mój pierwszy sernik w życiu. Napatrzyłam się na te wszystkie sernikowe cuda u Majanki, która jest moją boginią jeśli chodzi o ten rodzaj ciast. I pomyślałam - a spróbuję, raz kozie śmierć. Wybrałam ten przepis -  na sernik czekoladowy.

Nie wiem, czy wspominałam już, że jak mi na czymś bardzo zależy i bardzo się staram, to zawsze się coś schrzani??

No właśnie, tak też było i tym razem. Generalnie wszystko szło dobrze do momentu, kiedy dodałam do masy czekoladę. Chyba za mocno ją wystudziłam, bo po wlaniu do masy skawaliła mi się i nie chciała rozprowadzić. No trudno, pomyślałam, będzie sernik z kawałkami czekolady. Wylałam masę do formy i do piekarnika. Dziwnie wysoko wyrósł ( a może nie dziwnie - nie wiem, pierwszy raz piekłam) i mocno się przypiekł na wierzchu - taka trochę skorupka się zrobiła. Piekł się godzinę i wyglądał na gotowy. Wyłączyłam. No i po paru minutach nastąpiła katastrofa. Wysoki sernik opadł "do parteru". Taki niziutki się zrobił. Myślę - zakalec jak nic... Ale polałam go czekoladą, wsadziłam go na noc do lodówki, szkoda mi było wyrzucić.

Dziś rano spróbowałam tego mojego "zakalca". I wiecie co? Chociaż nie wyszło mi to ciasto (co widać na pierwszy rzut oka -wystarczy porównać zdjęcia moje i Majanki), to nie przeszkadza mu to w byciu nieprzyzwoicie smacznym;)

Uwaga!

Pokazuję i proszę się nie śmiać :

Cóż, trudno się mówi, trzeba iść dalej. Nie udało się, ale i tak metodą prób i błędów nauczę się w końcu piec sernik;)

sobota, 20 marca 2010

Co za złośliwość! Tak sobie z Mężem pięknie okna wymyliśmy, a tu teraz deszcz pada!! Wrrr...

Żeby nie było, że ostatnio tylko popełniam jakieś kulinarne wyczyny, to pokazuję coś krzyżykowego:)

Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek pamięta mój wiosenny obrazek - z kwiatami i filiżanką. Ostatni raz pokazywałam go 8 lutego i jak wtedy wyglądał można zobaczyć tutaj.

Wtedy do wyszycia zostało już niewiele, ale z braku czasu dłubałam go pomaleńku wieczorami. W pociągu wykończyłam kontury. I jest gotowy:) Przepraszam że taki wymiętolony, ale dopiero co zdjęty z tamborka:

Nawet całkiem ładnie wyszło;)

A teraz lecę piec sernik:)

Ps. Basieńko, dziękuję za wyróżnienie :*

piątek, 19 marca 2010

Pozbyłam się znacznej części funduszy i chyba limit zakupów na ten miesiąc wyczerpany ( bo oprócz tego, co widać zamówiony jest nr CS na Allegro).

Ale kupić musiałam po prostu. Moje zapasy scrapowe były już na niemal całkowitym wyczerpaniu. Tak więc wzbogaciłam je o dużą ilość przepięknych wprost papierów... I te kolory! Takie prawdziwie wiosenne:) To jeszcze nie wszystko, czego potrzebuję, bo brakuje jeszcze kwiatków i ćwieków, ale to w następnym miesiącu.

Zakupy zrobione tutaj - czasem uda się coś złowić;)

Wybaczcie, ale będę troszkę chwalipiętą;P

Razem prawie 100 papierów i dwa stempelki.

Jak ja je potnę? Są takie śliczne...

****
Ślicznie dziękuję Lisce i Justynce za wyróżnienia:) Buziaki dla Was, dziewczyny:)
 
Chciałam też serdecznie podziękować za wszystkie komentarze, dotyczące haftu mojej Mamy. Było jej bardzo miło i cieszyła się z każdego słowa:)
  
****
Sabinka odda przesłodkiego kociaka w dobre ręce:) Po cichutku mam nadzieję, że będą to moje rączki;)
  
 
Losowanie 1 kwietnia:)
 
****
Wiosna puka do okien:) Całe szczęście, bo już mi ta zima strasznie obrzydła:/ U mnie przez kilka ostatnich dni - katar, kaszel, gorączka, praca magisterska, praktyki, dentystka. A propo- jeszcze dwie wizyty i wszystkie ząbki będą naprawione:D:D:D Potem jeszcze ta najmniej przyjemna część, czyli usunięcie tego, czego naprawić się nie da:/ Ale najważniejsze, że do celu coraz bliżej:)
 
Wyszywam głównie w pociągu, bo przeważnie wtedy mam tylko na to czas. I w takich właśnie okolicznościach powstaje marcowy obrazek kalendarzowy.
 
Przede mną jeszcze do zamieszczenia wpis krzyżykowy i kolejny kulinarny;)
Ale to dopiero jutro...
 
Czas się zabrać za ATC na wymiankę u Ani. Czas goni, a ja w proszku...
poniedziałek, 15 marca 2010

W Craft4You - wspaniałe upominki do zdobycia

http://craft4youpl.blogspot.com/2010/03/zapraszamy-do-zabawy-candy-wielkie.html

Losowanie 29.03

****

Ulkasan też częstuje

http://ulkasan.blogspot.com/2010/03/candy.html

Losowanie 20 marca

****

U Marty to, co tygryski lubią najbardziej ;)

http://pracemarty.blogspot.com/2010/03/powitalne-rozdawnictwo.html

Zapisałam się dosłownie na ostatnią chwilę, bo losowanie już jutro

****

W Art - Piaskownicy z okazji pierwszych urodzin

http://art-piaskownica.blogspot.com/2010/03/swietujecie-z-nami-1-sze-urodziny-cadny.html

****

Przepiękne papiery u Lorki

http://atelier-rozmaitosci.blogspot.com/2010/03/candy-candy.html

Zabawa trwa do 21 marca

 
1 , 2 , 3