...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
niedziela, 28 listopada 2010

Tydzień minął nie wiadomo kiedy. Za chwilę już grudzień - kto by pomyślał.

Wczoraj miałam bardzo pracowity dzień, ale udało mi się również znaleźć chwilkę dla siebie i mogłam pobawić się papierkami:) Nadal tkwię w klimacie świątecznym, więc powstała kartka z prezentową Tildą. Stempelek pokolorowałam już bardzo dawno temu, ale jakoś nie umiałam użyć go na kartce - aż do wczoraj:)

Karteczka w oparciu o mapkę Just Magnolia # 83

 

Zbliżenie na Tildę i embossingowane śnieżynki na tle:)

Karteczka wpisuje się również w wyzwania:

  • Simon Says Challenge - Let it snow!
  • Stampin' For The Weekend - Challenge 51 - Winter
  • A Spoon Full OF Sugar - Challenge 131 - Anything Goes
  • Alphabet Challenge Blog - E for Embossing

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie wczoraj wieczorem zaczął sypać śnieg i teraz wszędzie jest bielutko. Wczoraj a właściwie dzisiaj ok 24 wracaliśmy z urodzin znajomego - prawdziwa ślizgawka na drodze. A to zdjęcie z dzisiejszego poranka - trzeba było udokumentować pierwszy śnieg w tym roku:)

I na koniec pochwalę się, że wczoraj w końcu zrobiłam coś, do czego się zbierałam od dłuższego czasu. Ostatecznie zmobilizowała mnie przesyłka od Kasi, która w podziękowaniu za wysłane jej stempelki podarowała mi różne śliczne drobiazgi i między innymi urocze kolczyki. No tak... Tylko, że ja nie miałam przekłutych uszu, ale wiedziałam, że taki prezent nie może się marnować. Zatem wczoraj zasiadłam na fotelu pani kosmetyczki i o - oto moje osobiste ucho zakolczykowane:)

Miłej niedzieli Wam życzę:*

sobota, 20 listopada 2010

Dziękuję za pomoc:* chociaż i tak nie do końca działa to tak jakbym chciała:/ jakieś mi napisy wyskakują przy wstawionych zdjęciach i nie wiem jak to zniwelować:/

Ale do rzeczy:)

Na ten notes długo się czaiłam, oj długo. Pomysł podpatrzyłam podczaswarszawskich spotkań u Moriony i u Zuzy. A że ja z mapek lubię korzystać, to od dawna myśl o mapkowym notatniku chodziła mi po głowie.

Kiedy zaczynałam scrapować to bez mapki nie mogłam się obejść. Ciężko było mi stworzyć coś samodzielnie. Teraz lubię z nich korzystać, żeby wpaść na jakąś koncepcję, bo czasem brak pomysłu czy weny, ale zazwyczaj i tak poobracam tę mapkę dookoła, 20 razy coś pozamieniam, potem na koniec wychodzi, że kartka wcale nie według mapki zrobiona;)

Niemniej - mapka przydatna rzecz i dobrze mieć taki mapkowy zbiór pod ręką, co by nie musieć przekopywać się przez niezliczoną ilość stron internetowych.

Wykorzystując fakt, że jednak na zwolnieniu mam więcej czasu niż zazwyczaj to zmobilizowałam siły i ... powstał Mapkowiec:)

 DSC_0837

 DSC_0841

 Nareszcie piękny papier ILS, który zakupiłam na zlocie scrapowym znalazł zastosowanie:) Mapka z niego wycięta pasowała jak ulał do mojej koncepcji:) Poza tym papier Idylla ze scrap.com.pl, kropki akrylowe, embossing, glossy accents i ulubiony dziurkacz.

DSC_0839 

W środku schowek na aktualne wyzwania, w których bardzo lubię brać udział, ale zazwyczaj po przeczytaniu kilku nie pamiętam, które gdzie było i czego dotyczyło -teraz będę je spisywać i trzymać w jednym miejscu:)

A pozostając w temacie mapek to od razu za jednym zamachem pokażę karteczkę, jaką wczoraj wymodziłam według mapki 47 z blogu Sketchy Colors - strasznie mi się ta mapka spodobała:)

DSC_0845

Poisencje wycięte BS i moje pierwsze podejście do crackle accent:)

DSC_0849

DSC_0851

To by było na tyle na dziś. Idę dalej kombinować z tymi zdjęciami i porozglądać się po blogspocie - może jednak pora na przeprowadzkę...?

Pozdrawiam ciepło:)

Miał być nowy wpis ze scrapowymi poczynaniami, ale nie będzie. Okazało się, że na bloxie nie mam już miejsca na nowe zdjęcia - czy ktoś wie, czy można coś z tym zrobić? Bo jeśli nie - to jest to kolejny powód dla którego coraz częściej myślę o przenosinach...

czwartek, 18 listopada 2010

Dziękuję Wam za miłe słowa:)

Nagrzewnicę polecam z czystym sumieniem - bardzo jestem zadowolona z tego zakupu:)

Morsiu - to nie jest trudne, napewno byś dała radę;) i czekam na maila:)

A tymczasem pokażę Wam jeszcze dwie karteczki. Pierwsza powstała bardzo spontanicznie jeszcze podczas wizyty u Magdy i przeznaczona była na upominek dla koleżanki - z tego co wiem bardzo się podobała, co mnie ogromnie cieszy:)

Papier Victoriana - Emma  i brązowy tusz ze scrap.com.pl, stempel koronkowy i napis z Lemonade, a stempelek z dziewczynką ze Świata Pasji.

Różyczki robione samodzielnie z wycinanek dziurkaczowych:)

Druga karteczka - świateczna;) produkowała się przez dwa dni - we wtorek zrodziła się koncepcja, ale mimo że tysiąc razy przekładałam papiery i dopasowywałam, to nie byłam zadowolona z efektu. Dopiero na następny dzień jakoś samo wszystko ułożyło się w spójną moim zdaniem całość:)

Kartka według mapki Mojo Monday 165.

W ruch poszedł Big Shot - wytłoczył kropeczki na tle i wyciął poisencję:)

Jeszcze jedną pracę scrapową będę miała do pokazania, ale to jutro bądź pojutrze - czeka jeszcze na wykończenie:)

środa, 17 listopada 2010

Choroba ma swoje małe plusy. Nareszcie mam czas na wyszywanie, scrapowanie, gotowanie i pieczenie i pisanie:)

Będę przynudzać świątecznie;) Bo większość papierkowych rzeczy, jakie teraz robię ma charakter choinkowo - śnieżynkowo - mikołajowy.

Zaprezentuję dziś efekty naszej wspólnej pracy z Magdą:) Jak się przekonacie, wspólne scrapowanie może być bardzo owocne - dawno nie wytworzyłam tylu karteczek... I jak widać zabawom z nagrzewnicą nie było końca;)

No to po kolei:

1. Z mikołajem - z tej jestem średnio zadowolona:/ Pierwsze próby z nagrzewnicą - wyembossowane śnieżynki i napis:

2. Z embossowaną bombką - według mapki Mojo Monday 163:

Na czerwonym tle są nastemplowane śnieżynki i zembossowane pudrem z brokatem:

3. Bileciki do prezentów

4. Z choinką- według mapki  Mojo Monday 164

Na przykładzie choinki dokładnie widać efekt, jaki można uzyskać dzięki nagrzewnicy - tutaj motyw nastemplowany jest zielonym tuszem i zembossowany przeźroczystym pudrem. dzięki temu motyw jest wypukły i szklisty - wygląda jakby był polakierowany:

 

Nie muszę chyba mówić, że w embossingu zakochałam się bez pamięci?

Mam nadzieję, że nie umarliście z nudów? ;)

Ciąg dalszy karteczek nastąpi niebawem;)

poniedziałek, 15 listopada 2010

Wróciliśmy wczoraj.

Wyjazd udał się wspaniale. Dawno tak nie odpoczęłam. Może wyjaśnię, dokąd się udaliśmy - otóż odwiedziliśmy Magdę i Marka (o ich wizycie u nas pisałam tutaj) w Pruszczu Gdańskim.

 Było bardzo miło i wesoło - dziękujemy Wam Kochani za gościnę:* Dużo rozmów, śmiechów, trochę zwiedzania Gdańska - szkoda tylko, że pogoda nie pozwoliła nam więcej zobaczyć:/ i duuużo wspólnego scrapowania, kiedy Mężowie zajęli się rozmowami albo komputerami:) Szkoda, że na co dzień nie mam bliżej takiej bratniej "scrapującej" duszy...

Efekty naszych poczynań przedstawię w kolejnym wpisie, a tymczasem zaprezentuję upominek, jaki przygotowałam dla Magdy - różany notesik:

Różany stempelek pokolorowany kredkami - akwarelkami. Motylek i płatki róż pokryte Glossy Accents (ze scrap.com.pl), co daje wrażenie trójwymiarowości.

 

Pracę idelanie wpasowuje się w wyzwanie blogu My Time To Craft Challenge

Challenge 114 - Rhapsody of Roses

Prezencik się spodobał, co ogromnie mnie cieszy:)

A w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Toruniu, któru w niedzielę uraczył nas cudownym słońcem. Skwapliwie to wykorzystaliśmy podczas 2-godzinnego spaceru po starówce:) A potem Mąż zaprosił mnie na founde czekoladowe z owocami - przepyszne!

Obydwoje uważamy ten wyjazd za niezwykle udany i napewno będziemy go ciepło wspominać przez dłuuugi czas:)

A żeby nie było tak wspaniale, to przypałętał się do mnie jakiś wirus - mało płuc nie wypluję i siedzę do piątku na zwolnieniu lekarskim:/

 
1 , 2