...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
niedziela, 28 lutego 2010

Już niedziela... Czas zbyt szybko upływa - budzę się w poniedziałek, za chwilę jest już piątek.

Na początku chcę pochwalić mojego Męża. Nie wiem, czy mówiłam, że to zapalony komputerowiec - samouk. Bez przerwy ściąga do domu jakies zepsute komputery, laptopy itp, a potem siedzi nad tym godzinami, dłubie i w końcu naprawia:) Ostatnio też przywiózł jakieś graty, pozamawiał części, pozamieniał podzespoły i takim też sposobem dostałam swój własny, osobisty laptop:D Ma co prawda duńską klawiaturę z jakimiś nowymi, dziwnymi znaczkami, ale już rozszyfrowałam, co gdzie jest;) Może nie jest zbyt urodziwy, ale całkiem szybki, sprawny i dobrze działa:) A to najważniejsze! I już bardzo go polubiłam:)

Poczyniłam krok milowy w mojej studenckiej karierze - mianowicie w środę oddałam do sprawdzenia pierwszy, wymęczony rozdział mojej pracy magisterskiej - niewiele to, ale przynajmniej jakiś początek, nie jestem już zawieszona w próżni jak do tej pory. Literatura do następnego rozdziału już jest, od jutra znów biorę się za pisanie. Mam nadzieję, że teraz już szybciej pójdzie.

Za mną również kolejne dwie wizyty u dentystki. Moje ząbki powolutku nabierają wyglądu:)

Od piątku mamy gości - przyjechała rodzinka z Torunia, a wczoraj odwiedzili do nas również znajomi. Zatem kolejny raz mogłam poeksperymentować kulinarnie:) I oprócz sprawdzonych pyszności przygotowałam nowe ciasto, które wypatrzyłam jakiś czas temu u Majanki i od razu wiedziałam, że muszę je upiec. Nieskromnie przyznam, że jestem z siebie dumna, bo to mój pierwszy biszkopt i udał się wyśmienicie:) nawet teść je pochwalił, chyba po raz pierwszy. I przepis powędrował dalej w świat:)

Moje ciasto wygląda tak:

A przepis, z którego korzystałam, znajdziecie tutaj.

Gorąco polecam!

****

Robótkowo przygotowuję niespodziankę wymiankową. Pierwszy upominek jest już gotowy, pozstaje go odpowiednio oprawić, pozostałe czekają na ukończenie. Mam nadzieję, że uda mi się wysłać je w środę lub w czwartek.

wtorek, 23 lutego 2010

Ostatnio czuję sie zmęczona. Nie mam ani chwili czasu na robótki, a tu za chwilę trzeba wysyłać paczuszkę wymiankową. Pomysł jest, ale czasu na realizację brak... Na dodatek korzystając z tego, że miałam dziś okienko w zajęciach wybrałam się do C.H. Reduta w celu nabycia niezbędnego mi elementu i co?? Zamknęli Timarii!! I skąd ja to teraz wezmę? Muszę chyba zamówić przez internet, oby tylko przyszlo na czas...

No ale wróciłam do domku i okazało się, że przyszła do mnie paczuszka:) z wymianki na Dzień Kobiet u Agnieszki MD.  Niewielka, ale skarby w niej prawdziwe:) 2 broszki i ubranko na telefon, z którego cieszę się chyba najbardziej:)

 

Jakośc zdjęcia taka sobie, ale to wszystko co udało mi się zdziałać przy sztucznym świetle...

Te szydełkowe cuda przygotowała dla mnie Ewetka, którą serdecznie pozdrawiam i dziękuję:)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Pozapisywałam sie jeszcze - a co!

  • W Diabelskim Młynie - do 28 lutego!

http://diabelskimlyn.blogspot.com/2010/02/blog-hop.html#comments

Żeby nie było za prosto, trzeba odwiedzić kilka blogów, ale to czysta przyjemność:)

  • U Drychy - do północy 24.02

http://drycha.blogspot.com/2010/02/rozdawnictwo.html

  • U Dorki - losowanie 8.03

http://dorkapoland.blogspot.com/2010/02/mulinowe-candy.html#comments

niedziela, 21 lutego 2010

Szcześciu trzeba pomagać:)

 Cukierki można zdobyć na blogu sklepu Hopmart - warunkiem jest umieszczenie bannerka

http://blog.crafts.hopmart.pl/2010/02/wstaw-nasz-baner-wylosuj-candy.html

Wygrać można tw wszystkie piękne przydasie:)

Losowanie 6 marca!

****

Wspominałam ostatnio o pewnym cieście, które miałam zamiar upiec. I upiekłam, ale zostało tak szybko zjedzone, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Ciasto bardzo proste w przygotowaniu a naprawdę pyszne. Takie troszkę "babkowe", lecz dużo bardziej wilgotne. Jest puszyste, mięciutkie i pięknie pachnie:) Dokładnie takie, jak lubię. Do tego bardzo aromatyczny lukier:)Polecam!

Ciasto mandarynkowe - przepis od niezawodnej Edysi:) Moje wyszło dokładnie takie jak u niej na zdjęciu:)

****

Dziękuję za wszystkie porady w sprawie wstawienia obrazka:) Już wiem czego mi brakowało w komendzie;P Jak widać - działa:)

piątek, 19 lutego 2010

Może wiosnę to za dużo powiedziane, bo nadal mamy luty, ale przynajmniej nadzieja jest, że ten śnieg nie będzie z nami wiecznie... Wczoraj nareszcie pojawiło się słońce, dziś też ładna pogoda, ciepło, przyjemnie. Chociaż nie wiem co gorsze - śnieg czy roztopy:/ Już się zaczynają robić bajora, a jeszcze tyle śniegu leży. No ale - najważniejsze, że idzie ku lepszemu:) i cieplejszemu:)

Czas goni, a ja jeszcze nie zaczęłam przygotowywać prezentu na 8-marcową wymiankę. Głowię się i głowię, co by tu stworzyć, aby osoba , która zostanie przeze mnie obdarowana, miała troszkę z tego radości. Kilka pomysłów mam, ale też nie takich, które mnie samą powalają na kolana, zatem szukam i dalej kombinuję i nie wiem co z tego wyjdzie...

Co do RR - kanwa już pokratkowana, mulinki skompletowane, tylko wzór muszę wydrukować w kolorze i mogę zaczynać:) uwielbiam zaczynać nowe prace:) gorzej ze skończeniem, ale tu kończyć będą pozostałe osoby;)

Chyba upiekę pewne smakowite ciacho, które "chodzi" za mną już od kilku dni...

wtorek, 16 lutego 2010

Mąż mój obchodzi dziś urodziny. Z tej okazji postanowiłam przygotować dla Niego kartkę. Z zapałem zabrałam sie do pracy i...klops. Pomysł miałam, ale jak przyszło co do czego, to nic mi nie pasowało. Zmieniałam 10 000 razy i ciągle coś było nie tak. Na koniec stwierdziłam, że nie mam odpowiednich papierów i w ogóle chyba nic z tego nie będzie:/

Ale po chwili zwątpienia zawzięłam się i kombinowałam, poprawiałam, przekładałam. I powstało "coś".

Mężowi "coś" się bardzo podoba, a to najważniejsze:)

Tak się prezentuje:

Małe zbliżenia :

Kartka wykonana wg CM # 26 ze Scrapmapek.

Mogę dodać tylko, że strasznie ciężko się robi kartkę dla faceta:/  No ale - pierwsze koty za płoty;P

 
1 , 2 , 3