...czyli Ani różne różności i dziwactwa...

***
SZANUJMY SWOJE PRACE

Wszystkie prace, zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej zaznaczam to). Nie zezwalam na ich kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek sposób bez mojej zgody.

***
środa, 25 stycznia 2012

Dziś mijają 4 tygodnie, odkąd nasz synek jest z nami. Rośnie jak na drożdżach, już teraz mi szkoda, że czas tak szybko płynie.

Tymczasowo wszelkie rękodzieło poszło w odstawkę, mam jednak nadzieję, że lada chwila będę umiała w końcu wygospodarować odrobinę czasu na hobby - trzeba sobie wszystko organizacyjnie poukładać:)

Minął już pierwszy nów - a co się z tym wiąże - czas przedstawić pierwszą odsłonę TUSAL-owej zabawy. Ja nie mam się niestety czym pochwalić - jedyne co mam do zaprezentowania to słoiczek - z jedynie trzema niteczkami w środku. Mam nadzieję, że przez kolejny miesiąc uda się trochę powyszywać i resztek będzie więcej:)

Bardzo podobają mi się miękkie, wypukłe wieczka - i takie też spróbowałam zrobić. Wyszło mi trochę krzywo, kanwa okazała się trochę za sztywna do naciągnięcia, ale jak na pierwszy raz - chyba może być;)

Oto mój słoiczek - nie spodziewam się wielkich hafciarskich poczynań, więc myślę, że wsytarczy na cały czas zabawy.

***

W The Scrap Cake dwie nowe kolekcje do zdobycia

***

Rocznicowe candy u CyberJulki

wtorek, 17 stycznia 2012

Na wstępie chciałam bardzo podziękować za wszystkie napływające do nas życzenia i gratulacje:) Szczerze wzruszyliście mnie Waszymi słowami - dziękuję:)

Dziś mam do pokazania hafciki, które wykonałam jeszcze w starym roku, miałam je opublikować po Świętach, ale z wiadomych przyczyn nie zdążyłam.

Długo szukałam do nich odpowiednich ramek - nawet nie sądziłam, że tak trudno je dostać, przynajmniej u mnie. W końcu udało mi się znaleźć takie, jakich szukałam.

W efekcie końcowym hafciki prezentują się tak:

W zbliżeniu :

niedziela, 08 stycznia 2012

Nasz Synek Bartosz

Urodził się 28 grudnia 2011 o 23.20 z wagą 2300g i 47 cm.

Zupełnie dla nas niepodziewanie i nieoczekiwanie pośpieszył się na ten świat, wywracając go nam do góry nogami

Wczoraj nareszcie po 10 dniach wrócilismy do domku i możemy cieszyć się sobą we Trójkę