...czyli Ani różne różności i dziwactwa...
Zakładki:
Hand Made
Inne-różne
Kulinarne ulubione
Odwiedzam
Robótkowo- krzyżykowo
Scrapkowo
Szablony
Zakupy - haft
Zakupy - książki i nie tylko...
Zakupy- Scrapki




sobota, 20 marca 2010

Co za złośliwość! Tak sobie z Mężem pięknie okna wymyliśmy, a tu teraz deszcz pada!! Wrrr...

Żeby nie było, że ostatnio tylko popełniam jakieś kulinarne wyczyny, to pokazuję coś krzyżykowego:)

Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek pamięta mój wiosenny obrazek - z kwiatami i filiżanką. Ostatni raz pokazywałam go 8 lutego i jak wtedy wyglądał można zobaczyć tutaj.

Wtedy do wyszycia zostało już niewiele, ale z braku czasu dłubałam go pomaleńku wieczorami. W pociągu wykończyłam kontury. I jest gotowy:) Przepraszam że taki wymiętolony, ale dopiero co zdjęty z tamborka:

Nawet całkiem ładnie wyszło;)

A teraz lecę piec sernik:)

Ps. Basieńko, dziękuję za wyróżnienie :*

piątek, 19 marca 2010

Pozbyłam się znacznej części funduszy i chyba limit zakupów na ten miesiąc wyczerpany ( bo oprócz tego, co widać zamówiony jest nr CS na Allegro).

Ale kupić musiałam po prostu. Moje zapasy scrapowe były już na niemal całkowitym wyczerpaniu. Tak więc wzbogaciłam je o dużą ilość przepięknych wprost papierów... I te kolory! Takie prawdziwie wiosenne:) To jeszcze nie wszystko, czego potrzebuję, bo brakuje jeszcze kwiatków i ćwieków, ale to w następnym miesiącu.

Zakupy zrobione tutaj - czasem uda się coś złowić;)

Wybaczcie, ale będę troszkę chwalipiętą;P

Razem prawie 100 papierów i dwa stempelki.

Jak ja je potnę? Są takie śliczne...

****
Ślicznie dziękuję Lisce i Justynce za wyróżnienia:) Buziaki dla Was, dziewczyny:)
 
Chciałam też serdecznie podziękować za wszystkie komentarze, dotyczące haftu mojej Mamy. Było jej bardzo miło i cieszyła się z każdego słowa:)
  
****
Sabinka odda przesłodkiego kociaka w dobre ręce:) Po cichutku mam nadzieję, że będą to moje rączki;)
  
 
Losowanie 1 kwietnia:)
 
****
Wiosna puka do okien:) Całe szczęście, bo już mi ta zima strasznie obrzydła:/ U mnie przez kilka ostatnich dni - katar, kaszel, gorączka, praca magisterska, praktyki, dentystka. A propo- jeszcze dwie wizyty i wszystkie ząbki będą naprawione:D:D:D Potem jeszcze ta najmniej przyjemna część, czyli usunięcie tego, czego naprawić się nie da:/ Ale najważniejsze, że do celu coraz bliżej:)
 
Wyszywam głównie w pociągu, bo przeważnie wtedy mam tylko na to czas. I w takich właśnie okolicznościach powstaje marcowy obrazek kalendarzowy.
 
Przede mną jeszcze do zamieszczenia wpis krzyżykowy i kolejny kulinarny;)
Ale to dopiero jutro...
 
Czas się zabrać za ATC na wymiankę u Ani. Czas goni, a ja w proszku...
poniedziałek, 15 marca 2010

W Craft4You - wspaniałe upominki do zdobycia

http://craft4youpl.blogspot.com/2010/03/zapraszamy-do-zabawy-candy-wielkie.html

Losowanie 29.03

****

Ulkasan też częstuje

http://ulkasan.blogspot.com/2010/03/candy.html

Losowanie 20 marca

****

U Marty to, co tygryski lubią najbardziej ;)

http://pracemarty.blogspot.com/2010/03/powitalne-rozdawnictwo.html

Zapisałam się dosłownie na ostatnią chwilę, bo losowanie już jutro

****

W Art - Piaskownicy z okazji pierwszych urodzin

http://art-piaskownica.blogspot.com/2010/03/swietujecie-z-nami-1-sze-urodziny-cadny.html

****

Przepiękne papiery u Lorki

http://atelier-rozmaitosci.blogspot.com/2010/03/candy-candy.html

Zabawa trwa do 21 marca

niedziela, 14 marca 2010

Wyszywamy wszystkie trzy : ja, moja siostra i mama.

Kiedyś przeglądałyśmy ofertę sklepu internetowego i kiedy mama ujrzała ten obraz, stwierdziła, że go chce. Już, natychmiast. Zapałała do niego miłością od pierwszego wejrzenia. Nie było rady;) zamówiłyśmy wzór.

Mama wówczas razem z siostrą wyszywały "Słoneczniki" - zapewne je kojarzycie - to te duże z HP. Męczyły się jednak z nimi strasznie, do tej pory nie są jeszcze wyszyte. I jak tylko przyszedł zamówiony, upragniony przez Mamę wzór, porzuciła je z nieukrywaną radością i zajęła się nową robótką.

Co znaczy miłość od pierwszego wejrzenia;) Biorąc pod uwagę rozmiary haftu, mniej więcej takie jak wymiary słoneczników, oraz małą ilość czasu jaką mogła poświęcić na hobby, to wyszycie go poszło jej niemal ekspresowo.

W ostatnich dniach skończyła, a ja obiecałam, że jak już go wyszyje, to zaprezentuję go na blogu, co niniejszym czynię:

Sądzę, że widać ogrom włożonej pracy...

Jeszcze nie oprawiony, ale już czeka na niego wyznaczone miejsce:)

piątek, 12 marca 2010

Tak właśnie.

Jak w poniedziałek chodziło za mną ciasto, tak od wczoraj wręcz nie mogłam się opędzić od chęci na ciasteczka. Takiej ochoty narobiła mi Majanka swoim przepisem na ciasteczka wiosenne.

Bardzo dawno nie piekłam ciastek, a przydałoby się coś słodkiego do pochrupania. No i dzisiaj zakasałam rękawy i ciasteczka już są na talerzu:)

Jedyną moją zmianą w tym przepisie jest skórka pomarańczowa zamiast cytrynowej. Ciastka są bardzo kruche, delikatne, rozpływają się w ustach. I ten zapach:) Są idealne do filiżanki herbaty czy ciepłego kakao.

Polecam! Przepis tu ( klik ).

****

I jeszcze pokażę mój ostatni nabytek, który dziś trafił do moich rąk:

Zapewne domyślacie się, co to oznacza ;)

Ps. Dziękuję za wszystkie miłe słowa na temat wymiankowego kompleciku. Niezwykle przyjemnie jest coś takiego czytać:) Aż chce się dalej tworzyć:)

środa, 10 marca 2010

Wiem już, że moja przesyłka w wymiance u AgnieszkiMD dotarła wczoraj w wyznaczone miejsce. Cieszę się z tego bardzo, ale szczerze mówiąc miałam nadzieję, że przesyłka dojdzie w poniedziałek - dokładnie w Dzień Kobiet.

Prezenciki przygotowywałam dla Boniusi:) Długo się głowiłam, co by tu stworzyć, aby się obdarowanej spodobało.

Musiało być coś w kształcie kwiatka lub z motywem kwiatowym i ulubiony kolor obdarowywanej - czyli fioletowy. Po wielu dywagacjach powstał taki oto komplecik:

 

Notes, zakładka i karteczka. Szczerze mówiąc, zrobiły się same;) Najdłużej zeszło się z hafcikami, a zwłaszcza z wzorem na notesik. W połowie jego wyszywania stwierdziłam, że w ogóle on mi się nie podoba, ale czasu na zmianę już nie było. Na szczęście jak wyszyłam całość i dodałam kontury to zmieniło się moje zdanie na jego temat, mało tego - byłam nawet z niego dumna! ;)

A potem to już szast-prast, notesik i kartka zrobiły się raz, dwa. Efekt końcowy mi się podobał, więc miałam nadzieję, że Boniusi także przypadnie do gustu. I chyba się nie pomyliłam. Cieszę się, że mogłam jej sprawić troszkę radości:)

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33